Wstajesz rano. Otwierasz najpierw prawe, następnie lewe oko.
Z trudem nastawiasz budzik na kolejne pięć minut, po czym nie masz wyjścia.
Musisz rozpocząć dzień. Najlepiej z rozmachem. Potem biegniesz. Biegniesz za
autobusem, który w ostatniej chwili ucieka ci sprzed nosa. Nużące słońce spala
ci twarz, ale ty się tym nie przejmujesz. W pośpiechu sprawdzasz godzinę,
oczekując na kolejny autobus. Potem znów biegniesz. Spóźniasz się. Masz tyle do
zrobienia. A gdzie czas na kurs angielskiego, który chciałeś rozpocząć? Masz
wyrzuty sumienia. Ogarnia cię donkiszoteria. Masz tysiąc pomysłów na minutę,
nie oszczędzasz się. Walczysz z wiatrakami. A może ze sobą? Bo w końcu nie
możesz stracić tak znakomitego kontraktu. Musisz pracować, bo może cię docenią.
Musisz pracować, bo może kiedyś coś z tego będzie. Odmawiasz sobie
przyjemności, bo kiedyś przyjdzie na to czas. Teraz go nie masz. W pocie czoła
wracasz z pracy, po czym znów pracujesz w domu. Neurotycznie siedząc przy
zapalonym świetle. Nie teraz – mówisz do otaczających cię ludzi, odsuwając od
twarzy szklankę zimnej wody. Przecież będziesz miał kiedyś czas na przeczytanie
tych wszystkich książek, które masz na liście „na później”. Od jutra znajdę
więcej czasu – powtarzasz, sam sobie przytakując. Ale nie znajdziesz. Uwierz.
Nolens volens wszystko toczy się wokół ciebie, ale nie w tobie. Bo czasem,
mając nawet wiele propozycji , warto pamiętać że jest coś ważniejszego od… No
właśnie. Czego? Czasem warto zatrzymać się na chwilę. Wiedzieć z której strony
jest chleb posmarowany. I choć brzmi to
szumnie, to warto usiąść i zatrzymać czas. Na chwilę. Zatrzymać bieg. Na
chwilę. Przeczytać tę listę „na później” i żyć. Bo ktoś inny wiele by dał by
być na twoim miejscu. Mówisz że masz gorzej, a inni lepiej, ale są ludzie dla
których to twoje życie jest tym lepiej. Żyj tu i teraz, bo młodość nigdy nie
powróci. Wyobraź sobie siebie za 30 lat i tę wielką chęć by cofnąć życie do
momentu w którym jesteś teraz. Do młodości. Ale ta młodość właśnie trwa. Udało
ci się cofnąć czas, więc bądź wolny i
ciesz się tą wolnością. Bo to ty jesteś panem swego losu.