sobota, 16 kwietnia 2016

Lista lektur

Pamiętam, jak dziś. Gdy dostaliśmy na polonistyce listę lektur, długą jak cholera. W oparach artyzmu i wielkeij sztuki, snuc mieliśmy się przez najbliższe dwa semestry. Pytając siebie nawzajem, jeszcze w październiku czy lista ta jest na czerwiec i dlaczego jest aż tak przesadnie długa. A później nastąpił kolejny szok, bo z ust profesora zajmującego się literaturą staropolską wybrzmiało krótkie, acz znaczące zdanie: Lista jest na styczeń. Nieco ponad trzy miesięce na tyle książek? A później zaczął się maraton. Przynoszenie z biblioteki po 5 książek naraz, mniej więcej co dwa dni. Czytanie 5 naraz, gdzieś komedia starożytna, gdzieś poezja, gdzieś książka z prawdziwego zdarzenia. A ja, naprawdę kochałam się w tym czytaniu i sprawiało mi to wielką przyjemnosc. Zresztą pamiętam, że na pierwszym roku przeczytałm 90 % lektur z listy. I tak, chciałabym znów zaczac więcej czytac. Dlatego też postanowiłam zrobic swoją własną listę lektur na najbliższy czas. Bo robienie list jest przyjemne, jak w tych amerykańskich filmach, kiedy główne bohaterki sporządzają listę wszystkiego od listy filmów, po listy miłosne. We are not getting there, anyway. Poniżej lista książek, które chcę przeczytac, a przynajmniej dostac w ręce, przynajmniej po części.

1. M. Proust -  W poszukiwaniu straconego czasu (spędze prawdopodobnie sto lat czytając wszystkie części, ale spróbuję)
2. J. Joyce -  Ulisses
3. J. K. Rowling - Harry Potter (częsc II i III w oryginale)
4. Wybrana powiesc Dickensa.
5. G. Flaubert - Madame Bovary