sobota, 18 czerwca 2016
Jezioro Łabędzie
Sławetny balet. Dwa słowa. Jezioro Łabędzie. Balet napisany przez Czajkowskiego, rosyjskiego muzyka. Rosjanie mają to do siebie, że ich muzyka jest niesamowicie śpiewna. Kantylenowa. Nadszedł dzień na Royal Albert Hall. Na moją sukienkę z Zary. Na wieczorne piruety. Po zakupieniu wina, w ekskluzywnym budynku koncertowym na South Kensington, udałam się do głównej sali koncertowej, która po raz kolejny spowodowała wielkie wow, bo jest przepiękna. Oświetlona milionem światełek i wieloma ludźmi. Siedziałam tuż pod sceną, z bliska obserwując tancerzy, którzy przesmykiwali się od arabesek, do obrotów attitude, przez wiele, wiele piruetów. Wyśmienita orkiestra, narodowy balet angielski i baletnice. Z lekkością skaczące po scenie. Doczytywanie treści aktów, obserwowanie cudnych strojów, szytych na miarę, młodych kobiet przebranych za łabędzie i popisu solistów. Następnie szukanie metra, które w większości było zamknięte i powrót o późnej porze.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz